Naprawa kratki wentylacyjnej Passat B5



Zacznę może od tego że sposób w jaki zamykają się kratki wentylacyjne w pasacie zawsze bardzo mi się podobał. Pech chciał że popsułem sterowanie jedną z kratek, nie jest to duża awaria, ale potrafi być irytująca gdy strumień powietrza leci gdzie mu się podoba. Koszt 'nowej' używanej kratki nie jest wysoki, niemniej jednak postanowiłem przywrócić do życia moją 'oryginalną' na wypadek gdyby kiedyś moje passeratti miało zostać bardzo drogim okazem kolekcjonerskim ;). A tak na poważnie to nie miałem nic do stracenia poza odrobiną czasu.

Pacjent
Lewa strona reaguje tylko na ruchy na boki, można też zamknąć w niej dopływ powietrza, niemożna natomiast sterować ruchem powietrza w pionie.


1. Demontaż kratki

Wymontowanie kratki jest proste, jeśli się wie jak ;). Cały panel trzyma się na zatrzaskach które trzeba odbezpieczyć, ja użyłem do tego noża (tzw. nóż do masła był by chyba najlepszy). Zaczepy znajdują się na górze i na dole kratki, i w te właśnie miejsca trzeba wsunąć nóż, trzeba przy tym zachować ostrożność aby nie pociąć sobie deski.

 Deska jest dość elastyczna i pozwala na dość spory ruch w szczelinie pomiędzy kratką a deską. Od tyłu do panelu podłączone są 2 kostki od podświetlenia.

 Mając całą kratkę na zewnątrz przystępujemy do kolejnego punktu

2. Rozbieranie


Tutaj wystarczy ściągnąć maskownice, która trzyma się na kilku zatrzaskach.



Po ściągnięciu maskownicy ściągamy plastikowy łącznik łączący pokrętło z klapką zamykającą dopływ powietrza o ten :
Wystarczy go delikatnie podważyć.
A następnie samo pokrętło co odsłania nam problem:

Jak już wiemy co jest popsute możemy przystąpić do sedna czyli naprawy.


3. Naprawa

Uszkodzenie tego typu można naprawić na kilka sposobów, niewątpliwie najprostszym było by sklejenie tego klejem typu 'super glue', ale jakoś nie jestem przekonany czy była by to trwała naprawa. Zdecydowałem że ułamany 'bolec' przyspawam :) Spawanie plastiku jest banalnie proste, wystarczy lutownica, ja używam gazowej ze względu na wygodę, ale zwykła spisze się równie dobrze. Podczas spawania chodzi o to aby rozgrzać punktowo plastik do momentu aż stanie się plastyczny. Bardzo ważne jest aby bolec trafił idealnie na swoje miejsce, w przeciwnym wypadku kratka nie będzie się domykać, albo nie będzie się otwierać do końca.
Jak brakuje trochę materiału to odkrawam sobie z innego, niewidocznego i niepotrzebnego fragmentu danej części. Daje mi to pewność że zawsze użyje ten sam rodzaj plastiku ;)
Co do samego spawania to dużo zależy od wprawy, przed spawaniem tak małej części proponuje poćwiczyć na czymś większym. Pamiętać należy o tym aby przetopić całe pęknięcie do temperatury plasteliny.
Jak będę miał więcej czasu to zrobię jakiś tutorial ze spawania plastiku.
Jak już bolec wróci na swoje miejsce trzeba go wyszlifować aby kółko zębate lekko się na nim kręciło.

Jak już wszystko ładnie do siebie pasuje czas poskładać wszystko do kupy.
Najpierw zakładamy ten czarny plastik po prawej, należy go nałożyć na bolec służący do otwierania kratki o ten:



Po założeniu tego elementu zakładamy zębatkę na swoje miejsce. Teraz pora na założenie samego pokrętła. Niemożna go założyć byle jak, trzeba wszystko zsynchronizować. Pokrętło ma wypustkę ograniczającą jej ruch, na zdjęciu zaznaczyłem zakres ruchu pokrętła:

Kratkę ustawiamy w pozycji zamkniętej, zakładamy czarny plastik, zębatkę a następnie pokrętło z wypustką w miejscu zaznaczonym na zdjęciu literą 'Z' czyli zamknięte. Jeśli pokrętło nie chce wskoczyć na miejsce, należy delikatnie pokręcić pokrętłem. Jak wszystko wskoczy na miejsce trzeba sprawdzić czy kratka działa tak jak powinna, jeśli nie 'regulacje' powtórzyć aż do skutku. Jeśli wszystko działa zakładamy łącznik sterujący klapką i zakładamy maskownice. Montujemy naprawioną kratkę w aucie, pamiętając o zapięciu 2 wtyczek podświetlenia.

A tak prezentuje się po naprawie:



 Powodzenia!





Komentarze